Rezerwa 126p | Fiat 126p NP
22800
page-template-default,page,page-id-22800,page-child,parent-pageid-22798,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-3.8.1,menu-animation-underline,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

Po tym jak Fiat 126p zdominował polski rynek, FSM chciał stworzyć więcej pojazdów opartych na tym modelu. Największą przeszkodą w dalszym rozwijaniu samochodu był umieszczony z tyłu silnik, w związku z czym zbudowano prototyp z silnikiem umieszczonym z przodu – Fiat 126p NP (Napęd Przedni). Głównym założeniem, które przyświecało konstruktorom tego modelu było maksymalne wykorzystanie części z seryjnego malucha. Pracę nad tym modelem rozpoczęto w maju 1977 roku.

 

Umieszczenie silnika z przodu wymagało nie tylko zmian mechanicznych, ale i zmian w budowie samej karoserii. We współpracy z krakowską ASP opracowano bryłę nowego samochodu – głównie wydłużenie maski, stąd pseudonim „Ryjek”. Długość pojazdu wzrosła o 19 cm.

Wydłużony przód prototypu. Na zdjęciu widać również masywne zderzaki, których nie stosowano w żadnej innej wersji 126p.

W prototypie zastosowano ten sam co w seryjnym maluchu silnik, umieszczony z przodu, obrócony o 180 stopni, którego moc podwyższono o 4 KM. Nie wprowadzono chłodzenia cieczą, jednak było one wspomagane poprzez dmuchawę osiową. Skrzynia biegów również pozostała seryjna, jednak dyferencjał musiał zostać przełożony na drugą stronę (w innym wypadku samochód miałby cztery biegi do tyłu i jeden do przodu). Każdy z prototypów był inny, i w niektórych prawdopodobnie zastosowano skrzynię o innych przełożeniach.

Silnik przeniesiony do przodu pojazdu.

Umieszczenie silnika z przodu wymogło znaczne zmiany w zawieszeniu. Z przodu rozwiązano je przy pomocy kolumn McPhersona, w tylnym zmieniono jedynie rodzaj sprężyn i amortyzatorów (ze względu na mniej obciążony po przeniesieniu silnika tył). Nowy rodzaj zawieszenia poza oczywistymi plusami miał dwie znaczące wady: większy promień skrętu i duża nadsterowność – tył samochodu „uciekał”.

Do zmian technicznych należy jeszcze zaliczyć hamulce tarczowe na przedniej osi i przekładnię kierowniczą z Fiata 128. Co ciekawe, zastosowane tarcze mieściły się w seryjne felgi 12”.

 

Nieznaczne zmiany zaszły również wewnątrz kabiny – na desce rozdzielczej znalazły się dwa wyloty powietrza, dzięki zwiększeniu odstępu pomiędzy kołami pomiędzy pedałem sprzęgła i hamulca był większy odstęp.

Wnętrze - nowe wloty powietrza na desce rozdzielczej, więcej miejsca na nogi przy pedałach.

Ze względu na przeniesienie silnika do przodu i wydłużenie samochodu zwiększono rozstaw osi o 12,5 cm. Komfort jazdy uległ poprawie ze względu na lepsze pokonywanie przeszkód, oraz więcej miejsce na nogi. W miejscu, gdzie dotychczas znajdował się silnik umieszczono bardzo pojemny jak na samochód tej klasy bagażnik – 200 litrów. Każdy z prototypów był inny, i jeden z nich miał prawdopodobnie z tyłu trzecie drzwi. Każdy z NP miał składaną kanapę, pozwalającą powiększyć przestrzeń bagażową.

Bagażnik o pojemności 200 litrów w miejscu dotychczasowej komory silnika

Każdy z kilkunastu zbudowanych prototypów był inny – jak już wspomnieliśmy, prawdopodobnie różniły się przełożenia w skrzyni biegów, ostatnie modele miały trzecie drzwi (podobne do tych zastosowanych w BISie), w późniejszych modelach zastosowano tylne lampy poziome. Ostatni z wyprodukowanych egzemplarzy posiadał silnik z Fiata Pandy.

 

W połowie lat 80-tych zaniechano prac nad 126 NP ze względu na rozpoczęcie prac nad całkowicie nowym autem – Beskidem.

Zdjęcia w artykule znajdują się dzięki uprzejmości portalu www.czarprlu.pl.

 

Artykuł oparty na informacjach ze stron:

http://www.auto-uzywane.pl/young/maluch/maluch.html

http://www.126fan.pl/www/swap_650NP.htm