Rezerwa 126p | Ocena stanu akumulatora
22196
page-template-default,page,page-id-22196,page-child,parent-pageid-21704,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-3.8.1,menu-animation-underline,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

W tym odcinku zajmiemy się profesjonalną oceną stanu akumulatora samochodowego, jeśli takowy posiada dostęp do poszczególnych cel, lub w przypadku nowych, bezobsługowych posiada chociaż magiczne oczko dające dostęp do przynajmniej jednej z cel. Do sprawdzenia naszego akumulatora potrzebować będziemy miernika uniwersalnego, areometru do mierzenia gęstości, płaskiego małego śrubokręcika do wydłubania magicznego oczka lub wieczka z korkami, oraz pięciogroszówki do odkręcania korków w klasycznych akumulatorach.

areometr
srubokret-plaski-4x100mm-cv
miernik
5-groszy-1990-rok[2][1][1][1][1][1][1]

najpierw zaczniemy od mierzenia napięcia miernikiem uniwersalnym. Akumulator silnie wyładowany będzie pokazywać różne napięcie, od dwóch do dwunastu woltów, nas jednak interesuje napięcie akumulatora po co najmniej kilkugodzinnym ładowaniu prostownikiem, gdyż ono definiuje przydatność akumulatora. Napięcie mierzymy kilkadziesiąt minut po odłączeniu od prostownika. Nowy akumulator posiada napięcie 12.50 – 13.00 V,sprawny elektrycznie akumulator posiada napięcie 12.00 – 13.00 V, natomiast akumulator ze zwarciem w celi posiada napięcie 10.10 – 10.90 V i taki akumulator kwalifikuje się tylko i wyłącznie na złom.

nowy akumulator
nowy akumulator
akumulator ze zwarciem w celi
akumulator ze zwarciem w celi

teraz przejdźmy do pomiaru gęstości elektrolitu aerometrem. Jeśli akumulator przy pomiarze miernikiem wykazał napięcie około 10 voltów, to pomiar gęstości elektrolitu wykaże brak gęstości w jednej z cel – ta cela właśnie ma zwarcie. Każda z cel generuje około 2 volty, toteż im akumulator ma mniej voltów po naładowaniu prostownikiem, tym więcej cel posiada zwarcie, a tym samym nie posiada gęstości. Pomiaru gęstości elektrolitu dokonujemy poprzez najpierw naciśnięcie gruszki areometru, a potem umieszczenie końcówki w jednej z cel. Jeśli zrobimy odwrotnie, bąbelki wpychane do celi poprzez naciskanie gruszki wychlapą kwas na zewnątrz akumulatora co grozi popaleniem odzieży i niezłym bólem gdy trafi do oka lub na nieosłoniętą ranę. Gdy już umieścimy końcówkę w celi, puszczamy gruszkę i podciśnienie zassa elektrolit do areometru, musimy tylko zwrócić uwagę, czy zassana została odpowiednia ilość elektrolitu, aby w całości unieść pływak wewnątrz aerometru. Czasem ilość elektrolitu w celi jest zbyt mała aby go zassać, wtedy należy przechylić akumulator do tyłu albo do przodu, aby w jednym rogu przelał się elektrolit i wtedy dokonać pomiaru. Gęstość elektrolitu w akumulatorze nowym powinna wynosić 1.28 i w każdej z cel powinna wynosić tyle samo

pomiar gęstości areometrem
pomiar gęstości areometrem
kiepska gęstość
kiepska gęstość
właściwa gęstość
właściwa gęstość
brak gęstości
brak gęstości

Teraz poruszymy temat magicznych oczek, które występuje w wielu nowych akumulatorach. Nie jest ono takie magiczne, a jego wydłubanie daje dostęp do chociaż jednej z cel w akumulatorze bezobsługowym, co pozwala na ocenę stanu płyt i wieku akumulatora, oraz pomiar gęstości w jednej z cel. Magiczne oczko wbrew pozorom nie jest magiczne, jest to zwykły plastikowy aerometr, działający na zasadzie pływającej zielonej kuleczki i posiada on trzy stany opisane na akumulatorze dość prostacko dlatego ja to opiszę szerzej.

 

Magiczne oczko i jego trzy stany definiowane za pomocą „wyświetlanego” koloru. Kolor zielony oznacza, że kulka unosi się podobnie jak styropian na wodzie, wtedy gęstość akumulatora jest mniej więcej właściwa. Kolor czarny, kiedy kulka tonie i nie widać jej w oczku co oznacza iż gęstość jest zbyt mała i akumulator jest znacząco wyładowany, oraz oczko białe które oznacza iż poziom elektrolitu w akumulatorze lub w danej celi w której oczko jest zamontowane jest zbyt mały i nie zakrywa po prostu mechanizmu z kulką, toteż odczytanie gęstości magicznym oczkiem jest niemożliwe. Należy jednak pamiętać, że w wyładowanym akumulatorze poziom elektrolitu zmniejsza się, ponieważ kwas siarkowy jest pochłaniany przez płyty i po naładowaniu poziom może wzrosnąć na tyle, że oczko znowu zyska poziom czarny albo zielony.

 

Magiczne oczko

gęstość elektrolitu ok
gęstość elektrolitu ok
zbyt mały poziom elektrolitu
zbyt mały poziom elektrolitu
brak minimalnej gęstości
brak minimalnej gęstości

Teraz przejdziemy do najtrudniejszej części, popartej wieloletnim doświadczeniem, mianowicie wzrokowej oceny stanu płyt dodatnich i ujemnych w akumulatorze. Jeśli jest możliwość, to w każdej z cel, a jeśli nie ma to chociaż jednej celi, przez wydłubanie magicznego oczka. Postaram się opisać to prosto i zwięźle, aby każdy mógł mniej więcej ocenić stan swojego akumulatora. Najpierw trochę teorii: akumulator składa się z cel w ilości sześciu w akumulatorze 12 voltowym (6 cel po 2 volty daje 12 volt), lub trzech cel w akumulatorze 6 voltowym (trzy cele po 2 volty). Każda z cel natomiast składa się z płyt dodatnich, które powinny mieć kolor od kawowego, poprzez brunatny, aż do ciemnobrązowego. Płyty ujemne mają natomiast kolor szary metaliczny, zawsze w jednym odcieniu. Między płytami są przekładki izolacyjne, przez które jednak swobodnie przepływa elektrolit. Akumulator z racji swojej budowy i reakcji jakie w nim zachodzą ulega normalnemu zużyciu, toteż na początku płyty są idealnie proste i mają ostre krawędzie, co widać na przykładzie prawie nowego akumulatora:

lekkozasiarczonynowyaku (1)

Na przestrzeni lat następuje stopniowe zużycie płyt, zaokrąglają się, zaczynają się wyginać i rozszerzać, co powoduje stopniowy opad masy czynnej i stopniową utratę pojemności, oraz zdolności rozruchowej. Opad masy czynnej, to proces nieunikniony i polega na odrywaniu się brązowych drobinek ołowiu z płyt dodatnich i opadaniu na dno akumulatora, który na dnie posiada specjalne odstojniki na opadniętą masę czynną. O ile opad masy czynnej jest znikomy i elektrolit pozostaje klarowny jak tym zdjęciu:

bardzodobryaku

to akumulatora można śmiało używać przez długi czas. Duży opad masy czynnej kwalifikuje akumulator do wymiany, albowiem jego rzeczywista pojemność to około 10 – 20% pojemności znamionowej, napisanej na obudowie, toteż można się śmiać, ale akumulator z dużym opadem masy czynnej posiada 5-10 Ah z deklarowanych 50Ah. Tak wygląda opad masy czynnej w akumulatorze:

bardzoduyopadmasyczynne (1)

a tak wygląda bardzo duży opad masy czynnej:

duyopadmasyczynnej2
opadmasyczynnej

do szybkiego opadu masy czynnej prowadzi również przeładowanie akumulatora, jeśli uszkodzony jest alternator i daje napięcie wyższe niż 15 V, lub bardzo szybkie ładowanie dużym prostownikiem w celu szybkiego rozruchu auta.

 

Oprócz opadu masy czynnej drugim czynnikiem uszkadzającym płyty (ale to już z winy użytkownika) jest ich korozja na wskutek zgromadzonej w nich siarki, podczas gdy akumulator stoi długi czas, lub jest używany w samochodzie na bardzo krótkich odcinkach, gdzie nigdy nie może uzyskać prawidłowej gęstości elektrolitu. Prawie cały kwas siedzi wtedy w płytach dodatnich i powoduje ich korozję elektrochemiczną, która we wczesnym stadium uwypukla i wygina płyty, powodując często zwarcie w celi i drastyczne zmniejszenie zdolności rozruchowej. Akumulator wtedy ma pojemność, ale nie ma uderzenia, ponieważ tylko część powierzchni płyty bierze udział w rozruchu. Korozję płyt we wczesnym stadium przedstawia ta fotka:

zniszczoneskorodowanepy

tutaj natomiast korozja doszczętnie zniszczyła płyty dodatnie i ujemne:

pokruszonepyty
akumulatory wyłącznie na złom:
pokruszonepyty
pknitapytadodatnia
duyopadmasyczynnej2
duyopadmasyczynnej
zniszczoneskorodowanepy
bardzoduyopadmasyczynne (1)
opadmasyczynnej
akumulator ze zwarciem w celi
akumulator ze zwarciem w celi
Jeśli akumulator nie ma uszkodzeń mechanicznych, a jest jedynie zasiarczaniony, to można przeprowadzić jego regenerację, opisaną w oddzielnym poradniku.

Trzecim ogólnie powszechnym zjawiskiem jest zjawisko zasiarczanienia płyt dodatnich, spowodowane zwykłym użytkowaniem akumulatora, ale na małych odcinkach, w mieście, na światłach, z dużą ilością odbiorników prądu w aucie. Takie zjawisko występuje nawet w nowych akumulatorach, więc kupując nowy akumulator w sklepie również można zobaczyć białe lub siwe od nalotu siarczanu płyty. Taki akumulator chodzi i będzie chodził, jednak będzie chodził krócej i nie posiada 100% pojemności i 100% zdolności rozruchowej. Zasiarczanione płyty wyglądają tak:

akumulator zasiarczony
akumulator zasiarczony

jak widać nie są brązowe, nie są kawowe, nie są brunatne, ani ciemnobrązowe, są siwe od nalotu siarczanu ołowiawego i występuje to zjawisko nawet w akumulatorach prosto ze sklepu:

lekkozasiarczonynowyaku (1)
zjawisko to jest tym większe, im mniejszą gęstość ma elektrolit, czyli im elektrolit ma mniej gęstości, tym szybciej płyty pokrywają się nalotem i tym szybciej akumulator się wyładowuje. Ja zajmuję się właśnie regeneracją akumulatorów poprzez niwelowanie tego zjawiska, poprzez ładowanie małym prądem i uzyskiwanie właściwej gęstości i dalsze ładowanie prądem 200-300 mA, po tydzień, dwa, w zależności od wielkości akumulatora, co powoduje rozpuszczanie nalotu z płyt i uzyskanie przez akumulator 100% pierwotnej pojemności. To jest jednak temat na osobną rozprawkę, toteż teraz jeszcze raz przedstawię zdjęcia cel różnych akumulatorów i powiem które nadają się jeszcze do użycia, a które nadają się tylko na śmietnik.
Akumulatory nadające się do użycia, posiadają napięcie powyżej 12 V, nie mają popękanych płyt, nie mają opadu masy czynnej, klarowny elektrolit, właściwą gęstość:
lekkozasiarczonynowyaku (1)
akuok
bardzodobryaku
dobryaku